Radykalizacja nastrojów i społeczna polaryzacja w obliczu kryzysu z imigrantami.

3 lata temu (22 listopada 2015)

Powiem szczerze, ja się zaczynam bać.

Polskie społeczeństwo staje się coraz mocniej zideologizowane islamofobicznie. To już nie jest po prostu forma kulturowej ksenofobii tylko coraz wyraźniejsza postawa rasistowska.

Brakuje argumentów, brakuje konkretów, brakuje sugestii co do rozwiązań systemowych. Coraz mocniej przecieka zwykła nienawiść, a nie jak do niedawna strach przed nieznanym. Coś wydaje mi się nieobecnego w takiej skali wcześniej.

Jednak jest to proces wyraźnie reakcyjny, zwrotny względem lewicowej ideologii multikulti, która sypie się na naszych oczach jak domek z kart. Jeszcze próbują łapać karty, dokładać aby konstrukcja się nie zawaliła, czasem zamiast karty dla stabilizacji podstawiają pudełko z zapałkami tylko nie widzą, że w tym samym czasie już ktoś je podpala.

Nadal terroryzm islamski i radykalizm narodowy to margines. Promile, nie procenty. Ale to nie tu jest problem.

Problem jest w tym, że narasta akceptacja i przyzwolenie na agresję i demonstracje siły. Korwin mówi „zero zasiłków”, Winnicki z Bosakiem aby zrezygnować z ustalonych kwot imigrantów do przyjęcia. Ale to są liderzy, intelektualne wyżyny swoich środowisk. Cała masa, która gdzieś tam panoszy się wokoło nich krzyczy już „jebać islam”. Czasem w tym krzyku frustracji i złości ktoś prowokacyjnie przypomina „ej Panowie, a polscy Tatarzy?”. Czasem kogoś to otrzeźwi ale większość? Większość krzyczy za głośno aby usłyszeć.

A my, społeczeństwo debili zamiast próbować odsuwać ideologie na bok, odbierać politykom i mediom zabawki, którymi nas dzielą wchodzimy ze sloganami na organizowaną przez nich imprezę. Pytanie kto z niej wyjdzie cały.

Za wojnę w Bośni winni są wszyscy. Serbowie, Chorwaci, Boszniacy, Niemcy, USA, Rosja… wszyscy. Każdy dołożył swoją cegiełkę aby doprowadzić do tamtejszej hekatomby. Kto jest winny za to co się teraz dzieje w Polsce, w Europie? Tak, my wszyscy. I manipulujący i manipulowani. Nie przypominam sobie aby głupota była czynnikiem łagodzącym w sądzie.