Polityczny konflikt o trybunał konstytucyjny.

3 lata temu (26 listopada 2015)

PO, PSL, Nowoczesna i media zbliżone do tych środowisk atakują zaciekle PiS, że dokonuje zamachu na demokrację.

Jaką demokrację?
Tę, w której w ostatnie referendum wzięło udział 8% obywateli Rzeczpospolitej?
Tę, w której z powodu chorej ordynacji 15% uprawnionych do głosowania było w stanie wybrać rząd większościowy?
Tę, w której raz na 4 lata łaskawie pozwala nam się wybrać kto będzie nas walił w dupę przez kolejne cztery?
Tę, w której nie mamy żadnych mechanizmów wpływania na władzę sądowniczą, prokuraturę, policję, służby specjalne?
Tę, w której nasza zdolność wpływania na władzę wykonawczą kończy się na wybraniu prezydenta, marionetki do uśmiechania się na salonach?

Mamy tylko złudzenie wpływania na władzę ustawodawczą.

W Polsce nie było i nie ma demokracji, tak samo jak nie ma wolnego rynku. Nie można dokonać zamachu na coś co nie istnieje.

Demokracja istnieje w Szwajcarii. U nas istnieje partiokracja, mediokracja, republika, oligarchia.

U nas wystarczy przekupić maksymalnie 231 posłów, 51 senatorów i jednego prezydenta i można przepchnąć praktycznie wszystko. Maksymalnie 283 osoby, w rzeczywistości znacznie mniej gdyż panuje tak zwana dyscyplina partyjna.

Mamy na bardzo przyzwoitym poziomie wolność słowa ale wolność słowa to nie demokracja co usilnie próbują nam wmówić politycy i media. Demokracja to demokracja, a wolność słowa to wolność słowa.