Demonstracje Komitetu Obrony Demokracji

3 lata temu (12 grudnia 2015)

Odniosłem się demokracji to teraz o wolności.

Czym jest wolność?

Dla wielu Amerykanów wolność to możliwość noszenia przy sobie swojego ulubionego glocka i trzymania M4 w domu. To pełna swoboda zabicia napastnika.

Dla wielu Rosjan wolność to możliwość pójścia do natury i złowienia wielkiego suma, upolowania dzika, zebrania jagód, a na końcu po prostu chlapnięcia sobie. Żadnych pozwoleń, licencji, kart wędkarskich. Po prostu, chce to idę.

Dla wielu Chińczyków wolność to możliwość przyrządzania najsmaczniejszych paróweczek na ulicy na uwalonym grillu z ociekającym dwudniowym tłuszczem. Smaczne paróweczki? Ludzie kupują? Więc nie ma problemu.

A w Europie wolność to możliwość głośnego sprzeciwiania się władzy, wykrzykiwania swojej opinii bez strachu.

Wiem, uogólniam i upraszczam. Ale teraz pojawia się pytanie czy jesteśmy wolni? I o jaką wolność „walczą” bohaterzy dzisiejszych demonstracji? Której wolności potrzebujemy? I czy któraś z tych „wolności” jest gorsza lub lepsza czy może są po prostu inne względem siebie?